• SUBSCRIBE
  • FACEBOOK
  • TWITTER

W wielu organizacjach system szkoleń nie kończy się na jednorazowym szkoleniu. Jeżeli celem jest realnej zmiany, to kluczowe okazuje się połączenie nauki z codziennością.

Najczęściej wyzwaniem nie okazuje się brak tematów, lecz brak porządku w planowaniu cyklu. W rezultacie organizacja ma sporo „odhaczonych” tematów, jednak słaby transfer. Dlatego warto wystartować od mapy kompetencji, a dopiero później od dopasowania ćwiczeń.

Punkt startowy: mapa potrzeb zamiast katalogu szkoleń

Sensowne rozpoznanie nie musi trwać miesiącami. Często wystarcza kilka prostych działań: wywiady z przełożonymi + analiza reklamacji i poprawek + zwięzłe pytania do zespołu.

Dopiero po tym widać, czy problem jest:

przekazywanie informacji,

standard pracy lidera,

tarcia na styku,

planowanie.

Kiedy diagnoza wskazuje, że największe straty pojawiają się w codziennym „dogadywaniu”, to centrum cyklu powinien dotykał standardy współpracy.

Co działa w praktyce: trening → zadanie → omówienie

Jednorazowe spotkanie często daje krótką motywację, jednak nie cementuje standardu pracy. By nowy sposób działania został w procesie, wymagany jest rytuał wdrożeniowy.

Skuteczny schemat zwykle wygląda tak:

warsztat narzędziowy (na przykładach z pracy),

mini-projekt (konkretnie: co, kiedy, z kim),

spotkanie kontrolne (co zadziałało, co zmienić, co utrwalić).

Taki schemat nie wymaga wyłączania ludzi z pracy, ponieważ ćwiczenie odbywa się na stanowisku.

Odpowiedzialność przełożonych: bez tego program „siada”

Nawet mocny warsztat straci efekt, kiedy przełożony nie wspiera nowych zachowań. W praktyce zwykle wystarczą dwie proste zasady:

wspólny standard oceny i feedbacku,

powtarzalny schemat sprawdzania wdrożenia.

Gdy organizacja ustawia spójny standard, w konsekwencji uczestnicy nie traktują warsztatu jako wyjątku, a raczej jako normalny element procesu.

szkolenia dla managerów najczęściej przynoszą efekt, jeżeli są osadzone z celami zespołu i są utrwalane w odprawach.

Najczęstsze błędy: co „zjada” budżet

Pierwsza pułapka to za dużo tematów w jednym cyklu. Kiedy jest „wszystko naraz”, wtedy ludzie utrwalają poczucie „było fajnie”, ale nie przenoszą tego na praktykę.

Kolejna pułapka to brak follow-upu. Jeśli to znika po pierwszej trudnej sytuacji wracają stare schematy.

Trzecia pułapka często jest jedna grupa „dla wszystkich”. Inne sytuacje obsługuje kierownik zespołu, za to inne brygadzista. Jeżeli program to uwzględnia, to łatwiej o realną zmianę.

+Tekst Sponsorowany+

Categories: Nieruchomości

Comments are closed.